kwi 01 2006

Silent darknesssssszszszszsz


Komentarze: 3

Slow kilka:

Achh.. warto zaliczyc kilka fuck up`ow dla tej chwili w ktorej o wszystkim sie zapomina i na nowo robi sie czlowiekowi wesolo. Powaznie ;] Kilka dni temu idac na probe poczulem zapach blota... takiego letnie blota ;] I stanely mi przed oczyma te wszystki wspomnienia z wakacji. Tych dawnych... ale rowniez i tych zeszlorocznych. Niezapomniany biwak, kilka sesji, konwent i tym podobne. Nowy album Gamma Raya - i zwiazana z nim poranno-nocna faza burzowa (czy ja komukolwiek o tym opowiadalem? :) Hmm.. a tak.. opowiadalem). Tak teraz patrze przez okno.. swiat budzi sie powoli ze snu. Ja koncze czytac Lalke, potem biore sie za fizyke, potem Bialy Kruk... potem Ragnarok.. potem znowu fizyka.. i mamy poniedzialek. W tym tygodniu za cholere nie bedzie czasu spokojnie sobie usiasc i oddac sie refleksji (Uwielbiam to ^^).

 

Wszyscy przepuszczaja fortuny na korepetycjach... ja jestem ambitny i za te pieniadze kupie nowa gitare, a naucze sie sam. Tak? Zobaczymy.

 

"Maybe I was born in the silent darkness. In the silent darkness... by the silent darkness"

Pain of Salvation - "Be"

Genialny album swoja droga ten "Be".

Ach.

Dagenoth

 

foldag : :
08 kwietnia 2006, 02:19
opowiadałeś^^
ja tez na korepetycje nie chodzę, ale nie wiem czy to dobrze. zawsze trochę mobilizują.

wiesz, ze tez czułam te błoto wczesna wiosną. takimi ślimakami pachniało i jeziorem. cudownie ^^
02 kwietnia 2006, 21:59
też uwiebiam sie oddawać refleksji.
t
01 kwietnia 2006, 23:11
ta

Dodaj komentarz